biuro@yes.krakow.pl

Pytania



 

 

 

 


 
 

CZY MOŻNA DOŁĄCZYĆ W TRAKCIE TRWANIA KURSU?
Tak, oczywiście. Opłata jest wtedy odpowiednio zmniejszana. 

DLACZEGO KURSY ZACZYNAJĄ SIĘ DOPIERO W PAŹDZIERNIKU?
Nasi lektorzy nierzadko dopiero na początku października poznają swój harmonogram zajęć na uczelni, a więc określają swoją dyspozycyjność dla "YES". Zaczynając we wrześniu, musielibyśmy niektórym grupom w październiku zmienić lektora gdyby jego zajęcia na uczelni kolidowały z zaplanowanymi zajęciami w "YES". Dlatego wolimy zacząć później, aby uniknąć takich sytuacji. Ponadto znaczna ilość klientów zapisuje się dopiero w październiku.

CZY PRZEZ TO, ŻE ZACZYNACIE W PAŹDZIERNIKU, WASZE KURSY NIE SĄ KRÓTSZE NIŻ W INNYCH SZKOŁACH?
Zaczynając później kurs, później go kończymy, więc mamy podobną lub tę samą ilość zajęć w semestrze co inne szkoły. Zachęcamy do obliczenia ile się płaci za 45 minut lekcji u nas, a ile w innych szkołach. Zdarza się, że inne szkoły proponują kurs w podobnej cenie, ale jest to tylko dwa razy po 60 minut w tygodniu, albo jest to opłata za trymestr, a nie za semestr...

NIE MOGĘ SIĘ DO WAS DODZWONIĆ. CIĄGLE WŁĄCZA SIĘ AUTOMATYCZNA SEKRETARKA.
Zapewne dzwoni Pani poza godzinami dyżurów. Można zawsze zostawić wiadomość a oddzwonimy. Godziny dyżurów telefonicznych znajdzie Pani tutaj>>  

CZY MOGĘ PŁACIĆ W RATACH?
Tak. Szczegóły tutaj>> 

CZY KSIĄŻKI KUPUJĘ SAM?
Można kupić samemu. "YES" może też zamówić dla Pani książki z 5% rabatem.

CZY DZIECI I MŁODZIEŻ SĄ PYTANE, PISZĄ TESTY I DOSTAJĄ ŚWIADECTWO NA KONIEC?
Tak. Szczegóły tutaj>> 

JAK DŁUGO NALEŻY SIĘ UCZYĆ JĘZYKA ANGIELSKIEGO?
Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Rozsądnym minimum wydaje się być dojście do poziomu FCE. Ambitni, szczególnie zdolni i ci, którzy lubią język angielski lub chcę się wybić ponad przeciętność, powinni próbować dojść do poziomu egzaminu CAE lub Proficiency. Pamiętajmy też, że jeśli po zakończeniu nauki nie będziemy używać języka, następować będzie nieuchronny proces zapominania. Nasza znajomość języka to rzeka, która nieprzerwanie ulega zamuleniu. Dlatego ważne jest, by po zakończeniu nauki na kursie, samemu czytać książki i gazety angielskie, oglądać filmy w wersji oryginalnej, wyjeżdżać za granice, itp.

CZY MOGĘ JAKOŚ POMÓC DZIECKU W NAUCE?
Oto kilka sugestii, które mogą pomóc w nauce początkującym dzieciom z pierwszych klas podstawówki.

Ważne jest nauczyć dziecko obsługiwać magnetofon i pomóc mu znaleźć odpowiedni fragment w książce- później przypuszczalnie będzie umiało to zrobić samo. Pomóżmy też dziecku nauczyć się uczyć, gdyż tak małe dzieci często nie wiedzą jak się uczyć i nie wiedzą czy się nauczyły czy nie. 

Brak umiejętności uczenia się często jest przyczyną frustracji u dzieci, które mają dobre chęci by się nauczyć, ale nie wiedzą jak się do tego zabrać. 

1. Bardzo wskazane jest, aby dzieci powtarzały przerobiony materiał za kasetą. (Samo czytanie bez kasety prowadzi do “wymyślania” wymowy lub przekręcania jej.) 

Powtarzanie za kasetą : 

  • uczy kojarzyć pisownię słowa z jego wymową (które często bardzo się różnią). 
  • znakomicie wpływa na poprawny akcent. 
  • sprawia, że dzieci uczą się całych zdań i zwrotów, a nie pojedynczych wyrazów. 

2. Jak pracować w domu z kasetą

  • dziecko czyta historyjkę po cichu (lub głośno tłumaczy rodzicowi co kto mówi, a gdy nie pamięta znaczenia jakiegoś słówka , sprawdza w zeszycie) 
  • dziecko powtarza historyjkę za kasetą zatrzymując taśmę po każdym zdaniu (robimy tak dwa razy). 
  • dziecko mówi całą historyjkę równocześnie z kasetą, czyli bez zatrzymywania jej, co pomaga nauczyć się właściwego rytmu języka (również robimy tak dwa razy) 
  • dziecko uczy się jak największą porcję historyjki na pamięć, starając się wcielać w poszczególne postacie i wykonując odpowiednie gesty związane z tym co mówi (ruch pozwala dziecku na długo zapamiętać dane słowo z jego znaczeniem) Efekty są znakomite i trwałe!!! 

3. Pamiętajmy, że lepiej uczyć się w małych ilościach, a często. Inaczej mówiąc 5 minut nauki codziennie przez 4 dni da lepszy efekt niż jednorazowe 30 minut tuż przed lekcją. 

4. Słowa to cegły, z których dziecko będzie budowało swoje wypowiedzi. Im mniejsza znajomość słów tym uboższy język. I pamiętajmy, że każde dziecko może się nauczyć słówek, bo to pamięciowa "robota", choć oczywiście niektórym przyjdzie to łatwiej, a innym trudniej. 

Mogą Państwo w prosty sposób sprawdzić znajomość słownictwa u dzieci, mówiąc im po polsku słówka zapisane w zeszycie i prosząc, by napisały je po angielsku. Nie oczekujmy dużej dokładności - jedna, dwie przekręcone literki to norma u początkujących dzieci. 

Przepisywanie to niezły sposób, by dziecko trochę “pobyło” ze słówkiem, a więc aby wryło mu się ono w pamięć. Dlatego dobrze jest zachęcić dzieci do prowadzenia słowniczka (czemu na przykład nie na komputerze jeśli dziecko lubi z nim coś robić?) Słowniczek może być tematyczny, alfabetyczny, itp. Z czasem dziecko nabędzie satysfakcję z coraz większej liczby słówek, które opanowało. 

Kupmy dziecku dodatkowe materiały, które pozwolą mu wzbogacać słownictwo i utrwalać to co już było. 

5. Ostatnie i najważniejsze. Jeśli jeszcze tego nie robimy, okażmy dziecku zainteresowanie tym co się dzieje na kursie. Nie bójmy się go zapytać co było na lekcji, jakie nowe słówko lub zdanie pamięta, jak się nazywa po angielsku dana rzecz, itp. Poprośmy je aby popisało się piosenka lub wierszykiem. W tym wieku dziecko uczy się w znacznym stopniu dla rodziców, a nie dlatego, że rozumie, że język obcy mu się przyda w życiu. Państwa zainteresowanie i pochwały są dla nich najważniejsza nagrodą. 

Nie mówmy też dziecku : “Nieważne jak ci idzie na kursie - ważne byś w szkole miał piątkę.” Skoro nieważne, to po co w ogóle tu przychodzić? Przecież to dzięki niskiemu poziomowi nauczania języka angielskiego w większości państwowych szkół, dodatkowe kursy prosperują od lat! 

Zachęcam do ukierunkowania dziecka do prawidłowej pracy domowej już teraz. Jeśli dobrze rozruszamy ten silnik na początku, to potem będzie znakomicie chodził już sam!!!

ILE SŁÓWEK TRZEBA OPANOWAĆ?
W języku angielskim istnieje ponad pół miliona słów, ale przeciętnemu obcokrajowcowi do porozumiewania się w prostych sytuacjach codziennych wystarcza około 1500 - 2000 wyrazów. Natomiast statystyczny Brytyjczyk używa na co dzień około 5000 różnych wyrazów. Z kolei , aby zrozumieć 90 % typowego tekstu potrzebujemy ok. 6000 słów. Co ciekawe, wyrazy które nie należą do kluczowych 7500, są na tyle rzadkie, że właściwie nie ma potrzeby ich się uczyć. Możemy się na nie natknąć właściwie wyłącznie, gdy czytamy tekst i prawdopodobieństwo, że przydadzą nam się one gdy mówimy, jest statystycznie niewielkie.

BOJĘ SIĘ, ŻE NIE DAM RADY NAUCZYĆ SIĘ JĘZYKA.
Prawdą jest, że różnimy się w zdolnościach i predyspozycjach, ale ci którzy mają je mniejsze, mogą to po prostu nadrobić własną pracą. Mówienie “Nie mam talentu do języków.” jest najczęściej wygodną wymówką dla naszego lenistwa.